Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Jak to jest z tą modą?

W internecie i prasie na każdym kroku możemy natknąć się na poradniki modowe. Ogromną popularność zyskują szafiarki (i szafiarze!), dyktujący rzeszom swoich fanów, jaka odzież jest aktualnie najmodniejsza. Plotkarska prasa rozpisuje się obszernie o „modowych wpadkach gwiazd” a młodzieżowe memy wyśmiewają bawełniane skarpety noszone do sandałów. Można odnieść wrażenie, na szczęście mylne, że w sezonie na topie jest tylko to, co dyktuje nam modowa prasa i wspomniane już blogerki. Warto jednak przyjrzeć się uważnie mijającym nas ludziom – każdy z nich ma swój własny, unikalny styl. Na pewno podpatrują, w co ubierają się tzw. „trendseterzy”, ale zdecydowana większość nie kopiuje ich zestawów 1:1. Zainspirują się, dostosują to do swojego stylu i tworzą własny, przekuwając modę na właśnie potrzeby. No więc, jak to jest z tą modą?

moda, buty

Czy w takim razie istnieje coś takiego jak moda? Przecież dla każdego słowa „modny ubiór” znaczą coś innego, to bardzo subiektywne odczucie. Za niemodnie ubranych uważani są zazwyczaj ci, którzy do wyglądu zewnętrznego nie przywiązują żadnej wagi, często wyglądając po prostu niechlujnie lub, w najlepszym wypadku, przesadnie nonszalancko. A reszta? No właśnie, co z resztą ludzi, tych ubranych „normalnie” – są w końcu modni czy nie?

Powszechnie funkcjonuje określenie „moda miejska”. Można pod nie podciągnąć całe spektrum przeróżnych stylów ubierania się. I w tym chyba tkwi cały sens bycia modnym – ubieramy się, wychodzimy z domu i i mniej lub bardziej wtapiamy się w otoczenie. Im bardziej – tym bardziej jesteśmy modni. Bo moda jest przecież uniwersalna – modny nie jest ten, który wygląda inaczej, tylko ten, który wygląda jak wszyscy. Bo moda to przecież pewien rodzaj umowy między ludźmi. Umawiamy się, że w tym sezonie wszyscy ubieramy odzież z lamparcim motywem i nazywamy ją „ostatnim krzykiem mody”. I nie ważne, że tenże motyw był bardzo modny kilka lat temu, więc zamiast kupić nowe legginsy w cętki po prostu wygrzebałaś stare z dna szafy. Na wszelki wypadek dokupisz bawełniane skarpety w tygrysie paski – one też są krzykiem mody.

Dlatego na koniec dobra rada – modę traktujmy raczej z przymrużeniem oka – tegoroczna przeminie tak samo, jak przemija lato czy jesień. A za kilka lat zobaczymy na wystawach dokładnie to samo co dzisiaj. Tylko w innym kolorze – tak dla niepoznaki.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *