Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

“Na tym zdjęciu to ja. Umarłam 3 razy.”

Tak własnie zaczyna się post na Facebooku, który zamieszczono na jednym z profili antyszczepionkowych.

Osoba, która urodziła się wcześniakiem opowiada swoją historię…

„Wcześniaki mają przechlapane. Leżałam na oddziale intensywnej terapii przez ponad cztery miesiące, miałam krwotok śródmózgowy, potrzebowałam całodobowej opieki i więcej transfuzji krwi niż mam palców. Pomimo tego wszystkiego dawałam radę i powoli dochodziłam do siebie, do czasu aż jakiś nieodpowiedzialny chuj postanowił nie szczepić swojego dziecka, co doprowadziło do rozpowszechnienia krztuśca. Na oddział intensywnej terapii, na którym leżałam trafiło zakażone krztuścem dziecko, które mnie zaraziło, jako że sama byłam za mała aby otrzymać szczepionkę.

Wyobraźcie sobie rodziców, których dziecko jest mniejsze od ich złączonych razem dłoni, i które walczy o każdy oddech. Wyobraźcie sobie rodziców którzy nocują w szpitalu i nie wiedzą czy gdy następnym razem podejdzie do nich pielęgniarka bądź lekarz nie usłyszą: „Przykro mi, ale państwa córka nie przeżyła”. Wyobraźcie sobie własne dziecko podłączone do wężyków, rurek i wenflonów. Wyobraźcie sobie bycie rodzicem dziecka, które nie jest na tyle silne aby samodzielnie oddychać, a które musi walczyć z groźnym patogenem, którym nigdy by się nie zaraziło gdyby inni rodzice zaufali nauce i zaszczepili swoje dziecko. Wyobraźcie sobie bycie rodzicem, który nie może zrobić żadnej pierdolonej rzeczy aby ulżyć w cierpieniu swojego dziecka. Wyobraźcie sobie bezsilność rodziców dziecka, które trzykrotnie umiera na ich oczach, i które trzykrotnie jest wyrywane z objęć śmierci.”

Koniecznie przeczytajcie całość:

https://www.facebook.com/notes/stopstopnop-punktujemy-antyszczepionkowców/na-tym-zdjęciu-to-ja-umarłam-3-razy/1281969308560476

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *