Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Lustro, czyli sposób na powiększenie przestrzeni w pomieszczeniu

Pomieszczenia, które przeznaczamy na przykład na sypialnie, bywają niewielkie. Choć próżno tam szukać dużej ilość mebli, mimo obecności zaledwie łóżka i dwóch szafek nocnych, męczy nas uczucie ciasnoty. W takich sytuacjach zdecydowanie pomóc może zakup dużego lustra.

Gdy szafa niemała

Nie każdy ma możliwość lub chęci do tworzenia nowego pomieszczenia, jakim jest garderoba. Powierzchnia do wykorzystania jest wystarczająco ograniczona, a tu jeszcze przypominamy sobie… No tak, tak, szafa. Pomijając kwestię niezaprzeczalnie ogromnego wydatku, musimy też pomyśleć o astronomicznej ilości miejsca zajmowanego przez ten element. Nie dość, że ogromny, jednolity prostopadłościan, to jeszcze sprawia, że w sypialni można poczuć się co najmniej klaustrofobicznie. Mając przed oczami taki opis raczej nie pozostają już w nas żadne wątpliwości dotyczące wspaniałości szafy z lustrem. Drzwi przesuwne, wygodne, a odbicie wnętrza daje złudzenie przestrzenności. Lustro, oprócz powiększania pomieszczenia, optycznie zmniejsza szafę, nadając jej pewien efekt „wklęsłości”. Droga sprawa, to prawda, ale nie droższa niż większe mieszkanie.

Korytarz jak klitka

Próżno w twym domu szukać przedpokoju z prawdziwego zdarzenia, o holu nie wspominając? Mieszkania, a nawet i domy jednorodzinne nierzadko charakteryzuje ten brak. Wchodząc do środka poczuć się można nieco przytłoczonym zastawionym butami „pudełkiem” bez okien. I tu właśnie również wkracza niezastąpiona rola lustra. Zawieszone lub przyklejone na jednej ze ścian (jednej, wystarczy) stworzy przestrzeń i pozwoli odetchnąć spokojnie co wrażliwszym na ciasne pomieszczenia. Dodatkową radą dla potrzebujących przestrzeni może być umieszczenie na ścianie bez lustra nienachalnej fototapety oraz zamontowanie dodatkowego oświetlenia (na przykład wpustów sufitowych), które to zabiegi ożywią i „rozszerzą” nieprzyjemnie wąskie przestrzenie.

Lustro na całą ścianę?

Owszem, spotykałam się z takimi przypadkami, gdzie na całej długości korytarza bądź pokoju dziennego rozciągało się lustra. Miałam niepokojąco mieszane uczucia związane z takim rozwiązaniem. Kojarzyło mi się raczej z klubem fitness, szkołą tańca, siłownią, galerią handlową… Cóż, w każdym razie nie z budynkiem mieszkalnym. Zastanowiłam się jednak nad swoim złym nastawieniem i postanowiłam dotrzeć do wyobrażenia sobie sytuacji, w której taki sposób dodania przestrzeni mógłby okazać się estetyczny. Doszłam do wniosku, że jest to zdecydowana przesada, a jeżeli już coś ma się rozciągać na całej DŁUGOŚCI ściany, niech będzie to wąskie, poziome lustro, sięgające trochę powyżej czubka głowy dorosłego człowieka, a kończące się w okolicach klatki piersiowej. Dodaje więcej przestrzeni? Dodaje, ale nienachalnie i nie wygląda jak element występujący w średnio przemyślanych punktach usługowych. „Wolność Tomku w swoim domku”, pisał Fredro, ale zanim się zapędzisz, zastanów się, co robisz – piszę ja.

AK
Więcej na: wnetrzarski.pl – blogu o aranżacji wnętrz.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *